|
Codziennie aktualizowana baza dowcipów - strona 389 wstecz<< >>dalejDzwoni lekarz rodzinny do pacjenta: - Wie Pan, po konsultacjach pańskich wyników badań mam dla Pana dwie wiadomości, jedną dobrą drugą złą. Od której zacząć? - Może od dobrej... Na co lekarz: - Zostało Panu godziny życia. - I to ma być dobra wiadomość? Przecież ja umieram, czy Pan się nie pomylił? A jaka jest zła wiadomość? Doktor: - Miałem zadzwonić wczoraj.
W sądzie toczy się rozprawa. - Czy może pani powiedzieć coś o tym mężczyźnie który napastował panią w parku ? pyta sędzia. - Czuć było od niego alkohol - A coś więcej pani zapamiętała ? - Tak, to była śliwowica.
Spotykają się dwaj znajomi. - Gdzie byłeś? - pyta jeden. - U dentysty. - Ile ci wyrwał? - Sto dwadzieścia złotych !!!
Nauczycielka pyta Jasia: - Jasiu, jaki to czas "lubię nauczyciela"? - Bardzo rzadki, proszę pani.
Przychodzi kościotrup do lekarza, a lekarz: - Dlaczego tak późno?
Spotyka się dwóch facetów w niebie i jeden pyta drugiego: - Co ci się stało, że zmarłeś? - No wiesz - niska temperatura ciała i właśnie tak, a ty? - A ja przychodzę do domu i patrzę a w łóżku leży rozebrana żona. Więc zacząłem szukać faceta, pod łóżkiem, na balkonie, w szafie i nic. I z tego zdziwienia zmarłem. - Gdybyś otworzył lodówkę to obaj byśmy żyli!
Ideał mężczyzny to x Ł: . Ładny . Łagodny . Łokropnie bogaty . Łucciwy . No i oczywiście "łogoniasty"
Ślimakowa wciąż napierała na męża, szepcząc, żeby się nie cofał.
Elegancko ubraną panią zaczepia żebrak prosząc o pomoc finansową: - Od kilku dni nic nie jadłem... - Mój Boże - mówi pani z zazdrością - Chciałabym mieć tak silną wolę ...
Co robi szklarz, gdy nie ma szkła ??? - Pije z gwinta....
Młoda Pani psycholog zaczęła pracę w szkole i chciała bardzo się wykazać. Patrzy a na boisku grają chłopcy w nogę. Podchodzi do jednego i pyta: - A Ty dlaczego chłopcze tak sam stiosz i nie biegasz jak inni chłopcy? Czy coś sie stało? - Nie ja jestem bramkarzem! wiola');
Przewodnik po Rzymie oprowadza po mieście bogatego amerykańskiego turystę. - To jedyny w swoim rodzaju gmach... - Też mi coś - przerywa Amerykanin. U nas w Ameryce, mamy takich gmachów tysiąc! - Bardzo możliwe, bo to dom wariatów.
Przychodzi baba z dzieckiem do lekarza, lekarz do niej: - Proszę się rozebrać i położyć. - Ale, panie doktorze! To moje dziecko jest chore! - Jemu już nic nie pomoże, zrobimy drugie. Daria');
Kobieta powinna traktowac faceta jak psa! - Dobrze nakarmic - Nie draznic - Wypuszczać na wieczor
Nie ma teorii ewolucji, jest lista stworzeń, którym Chuck Norris pozwala żyć. kokesz');
Amerykanie przez pomyłkę wystrzelili rakietę, stracili nad nią kontrolę no i niestety spadła ona na terytorium ZSRR. Rozpieprzyła całe miasto, tysięcy ofiar, pożary, zniszczenia. Prezydent USA dzwoni do I Sekretarza ZSRR: - Towarzyszu, przepraszamy, to przez pomyłkę. Bardzo nam przykro, za wszystko zapłacimy - odszkodowanie, odbudowę i wogóle wszystko na nasz koszt. I Sekretarz mówi: - OK, nie ma sprawy, ponieśliśmy straty, no ale w sumie każdemu się to mogło trafić. Zgoda. Niestety inni członkowie biura politycznego ZSRR nie byli na tyle wyrozumiali i nakłonili I Sekretarza do odwetu. Niestety okazało się, że cały arsenał ZSRR to gumowe atrapy. No ale honor honorem - odwet musi być. Jak zdecydowali, tak zrobili - wystrzelili gumową atrapę. Po jakimś czasie I Sekretarz dzwoni do Prezydenta USA: - Towarzyszu Prezydencie, przepraszamy, błąd jak cholera, wystrzeliliśmy rakietę, bardzo nam przykro, zapłacimy - tylko nam wybaczcie.... Prezydent na to: - Towarzyszu I Sekretarzu, ja rozumiem, każdemu się może przytrafić, no ale tu u nas jest tragedia!!!! miast w gruzach, miliony zabitych, straty trudne do oszacowania a rakieta dalej skacze i skacze...
Kelner w restauracji: - Kto zamawiał Ruskie? - Nikt! Same przyszli!
jak w Wąchocku rolnicy naworza nawoz na pole podkładają dynamit i sam sie nawozi kacper');
|