Super dowcipy w sieci
Codziennie aktualizowana baza dowcipów na różne tematy.

Codziennie aktualizowana baza dowcipów - strona 389

wstecz<<  >>dalej

- Stój, bo strzelam!
- Stoje.
- Strzelam.

Jasio pracował w tartaku. Pewnego dnia w ramach bardzo nieszczęśliwego wypadku stracił wszystkie palców. Natychmiast udał się do szpitala. Doktor obejrzał jego ręce i mówi:
- Dobrze chłopcze, dawaj te palce, zobaczymy co można z tym zrobić.
- Panie doktorze, ale ja nie mam tych palców.
- Jak to nie masz tych palców? Chłopcze, mamy XXI wiek, mikrochirurgię, profesjonalne narzędzia, wiedzę i niesamowitą technikę, a Ty mówisz, że nie wziąłeś tych palców. Dlaczego!?
- A jak miałem je niby pozbierać ?

Szkot spotyka kumpla, który zawsze się jąkał. Ze zdziwieniem zauważył, że stary znajomy mówi lekko i płynnie.
- Jak ty to zrobiłeś? -pyta.
- Zmuszony byłem zamówić rozmowę błyskawiczną z Londynem, a wiesz ile to kosztuje...

Pewnego razu tata miał popilnować Jasia pod nieobecność mamy. Założył malcowi słuchawki, włączył adapter i nastawił płytę z bajką, a następnie poszedł do sąsiadki na małe "sam na sam". Wraca po trzech godzinach i od progu słyszy jakieś głuche odgłosy oraz krzyki dochodzące z pokoju syna. Wchodzi tam i widzi dziecko bijące głową o ścianę oraz wrzeszczące:
- Chcę! Chcę! Chcę!
Zdziwiony zakłada słuchawki, a tam głos:
- Czy chcesz usłyszeć bajeczkę... kchrp, czy chcesz usłyszeć bajeczkę... kchrp, czy chcesz usłyszeć bajeczkę... kchrp...

Policjant składa raport:
- Panie komisarzu, podczas dzisiejszej służby nic się nie wydarzyło, no... może ta naga kobieta w parku.
- Zignorowaliście ją?
- Tak. Ja raz, a kolega dwa razy!

Masztalski z kamratami pije piwo pod kioskiem. Nagle przybiega do nich Zyguś ze straszną nowiną:
- Chłopy, Francikowi ręce urwało! Zaniemówili kamraci, a Ecik trzęsie się ze śmiechu.
- Jak możesz się tak śmiać z czyjegoś nieszczęścia?
- A bo wiecie, on sobie wczoraj motocykl kupił!

Ludwik XIV był samolubem. Twierdził, ze Francja to ja.

- Gdzie byłeś? - pyta się żona swojego męża, który wrócił do domu nad ranem.
- U kolegi.
- Ty pedale!

Przychodzi baba do lekarza i od progu skacze sztywno na dwóch nogach:
- A mówiłem pani, że spirala będzie za długa!...

Jasio pyta taty:
- Tato, a jak się robi dzieci?
- Wkładasz najdłuższą część swojego ciała tam, gdzie mama robi siusiu - mówi tata.
- Rozumiem!
Po chwili tata słuszy głos córki:
- Tato Jasiu wkłada ... do toalety!

Znajomy swego czasu był na kontrakcie w Libii. Były to czasy, w których jeździło tam wielu Polaków, a po stolicy tego pięknego kraju biegał mały Murzynek-pucybucik. Chłopczyk bezbłędnie rozpoznawał w tłumie Polaka, podbiegał do niego ze swoimi szczoteczkami i z szerokim uśmiechem pytał:
- Ciścić ci śpieldalać?

Janek zaprosil swoja mame na obiad. W miescie, w którym studiowal, wynajmowal
male mieszkanie, razem z kolezanka Justyna. Kiedy matka Janka odwiedzila go,
zauwazyla, ze wspóllokatorka syna jest wyjatkowo atrakcyjna dziewczyna.
Matka, jak to matka, zaczela zastanawiac sie, czy aby z tego ich wspólnego
mieszkania nie wynikna jakies problemy. Kiedy wiec byli sam na sam, Janek oznajmil:
- Domyslam sie, o czym myslisz, ale zapewniam cie, ze ona i ja jestesmy tylko
wspóllokatorami. Nic nas nie laczy.
Tydzien pózniej Justyna stwierdzila, ze w ich wynajetym mieszkaniu
brakuje cukiernicy. Zwrócila sie wiec do Janka:
- Nie chce nic sugerowac, ale od ostatniego obiadu z twoja matka nie moge
znalezc mojej pamiatkowej cukierniczki. Chyba jej nie wziela. Jak myslisz?
Jasiek zdecydowal sie napisac list do matki:
Droga Mamo,

Nie twierdze, ze wzielas pamiatkowa cukiernice Justyny... nie twierdze
tez, ze jej nie wzielas. Faktem jednak jest to, ze od czasu Twojej wizyty u
nas nie mozemy jej znalezc.

Kilka dni pózniej otrzymal odpowiedz:

Drogi Synku,

Nie twierdze, ze sypiasz z Justyna... Nie twierdze
równiez, ze z nia nie sypiasz. Faktem jednak jest to, ze gdyby Justyna
spala we wlasnym lózku, juz dawno by ja znalazla. Buziaczki, Mama.

andpaj');

Dopełnienia odpowiadają na pytania przydawków.

Do pana Jksińskiego przychodzi lekarz i mówi:
- Panie Jksiński, został pan ojcem!
- Super! Muszę zaraz powiedzieć o tym żonie!

to nie moja wina ze cie w betoniarce kolysali

asiulka');

Rankiem w mieszkaniu na rozłożonej wersalce leży mocno wczorajszy (skacowany) mężczyzna. Obok wersalki leży gruby, puszysty perski dywan. Po dywanie idzie kot. Mężczyzna podnosząc ciężko głowę ....
- Nie tup ! Ku*** ! Nie tup !

LadyDark');

Gość zamawia zupę w restauracji, zauważa w zupie muchę:
- panie kelner, w mojej zupie pływa mucha.
- Eeee nie histeryzuj pan- ileż taka mucha może wypić

Pewien profesor oblewał zawsze tych, co nie chodzili na wykłady.
Wchodzi jeden student, profesor mówi, że go nie widział na wykładach i stawia mu pałę, ale sprytny student powiedział, że na wykłady chodzi, tyle, że zawsze siedział za filarem. Dostał . Kilku następnych studentów powiedziało to samo, dostając . W końcu jednak profesor się zdenerwował i na drzwiach wywiesił:
"Wszystkie filary są już zajęte"

 

Dobry humor na dzień dobry.

Kto z nas nie lubi dowcipów. Słuchamy ich wszyscy ale niestety, nie wszyscy mają dar ich opowiadania.

Dlatego osoby które znają dużo dowcipów, potrafią błyskawicznie dobrać odpowiedni do sytuacji dowcip, a do tego umieją go opowiedzieć we właściwy sposób, są duszą każdego towarzystwa.

Wszyscy lubimy dowcipy nawet jeżeli wprost się do tego nie przyznajemy. Biorąc pod uwagę jak wielka jest różnorodność dowcipów, każdy znajdzie coś dla siebie. Coś, co go rozbawi, rozweseli, wywoła uśmiech na twarzy, przynajmniej na chwilę pozwoli oderwać się od codziennych trosk i obowiązków.

Dowcip to powiedzenie zawierające treść komiczną, pobudzające do śmiechu, anegdota, żart, krótka forma humorystyczna, służąca rozśmieszeniu słuchacza. Naukowo to ogólnie mówiąc po wysłuchaniu czy przeczytaniu dowcipu, słuchacz, w którego świadomości zachodzi proces intelektualno-uczuciowy percepcji tego dowcipu, otrzymuje bodziec, wywołujący reakcję fizjologiczną - śmiech...

Człowiek dowcipny, jest zdolny do spostrzegania, wychwytywania śmiesznych cech, stron, zjawisk, zdarzeń i ludzi oraz przedstawiania ich w zabawny sposób. Ciężki dowcip to dowcip niezręczny, który właściwie nie jest dowcipem, z którego trudno się śmiać a raczej wprowadzający zażenowanie w towarzystwie.

Słowotwórstwo, to obszerna lingwistycznie kategoria która może przejawiać się w dwóch zabiegach: albo przez łączenie dwóch wyrazów, tworząc nowe słowo, lub zastosowanie dekompozycji wyrazu. Żarty te bazują na odstępstwu od normy, ale zarazem są - logicznie rozumując - sensowne, umotywowane, ale po prostu nie pasują, np. "dżentelmenażeria", "olimpijaństwo", "Odyseusz - król Itaki i owaki", "uczę-szczać", "umie-szczać".


 
 

Tylko na tej stronie codziennie aktualizowane dowcipy. Najlepsza strona w sieci.
The Joneses Online | Silver Bullet | Neverland Online | Haunting of Winchester House | Poza prawem | Nastoletnia Wojowniczka - Wendy Wu: Home | Ski Patrol Online