|
Codziennie aktualizowana baza dowcipów - strona 388 wstecz<< >>dalejNa niewielkiej stacji koło Jeleniej Góry, zawiadowca wydaje polecenie nowemu pracownikowi: - Proszę wziąć oliwiarkę i naoliwić wszystkie zwrotnice. Po tygodniu przychodzi na stację telegram. "Jestem pod Bydgoszczą, przyślijcie oliwę"
Facet przyszedł do szpitala: - Prosze mnie wykastrować. - Jest pan zupełnie pewien??? - Tak. Po operacji budzi się i widzi zgromadzonych wokół lekarzy. Pyta się ich: - I jak, operacja się udała? - Udała się. Ale czemu pan tak postąpił??? - Niedawno ożeniłem się z ortodoksyjną Żydówką i wiecie,... - To może chciał się pan obrzezać??? - A co ja powiedziałem?!
- Tej nocy śniło mi sie, że moja teściowa umarła. - Ale przecież, ty nie jesteś żonaty! - Wiem, ale mimo wszystko i tak miałem przyjemność.
Przychodzi Jasiu do domu i pokazuje mamie granat. - Jasiu!!! Chcesz nas wszystkich pozabijać??? - Wyrzuć to cholerstwo do pieca!!!
lukasz');
Gadatliwy fryzjer pyta klienta: - Jak mam pana ostrzyc? - Milcząc.
Przychodzi żółw do sklepu i mówi: - Poproszę wiadro wody. Sprzedawca podaje mu wiadro, a żółw pyta: - Ile płacę? - Nic, weź sobie. Następnego dnia znów przychodzi po wiadro wody. Trzeciego dnia sprzedawca nie wytrzymał i pyta żółwia: - Dlaczego codziennie przychodzisz po wiadro wody? Żółw na to: - My tu gadu, gadu a mi się chałupa pali...
Zomowiec łapie młodego człowieka i mocno trzymając pyta go: - Student? - Nie, chuligan... - A, to bardzo pana przepraszam...
Wezwany telefonicznie ginekolog - położnik wbiega spocony do mieszkania. - Gdzie żona? - pyta mężczyznę, który otworzył mu drzwi. - Podobno zaczęła rodzić? - Ech, ta moja żona... Przed tygodniem stwierdzono, że jest w ciąży. I dziś chciała koniecznie sprawdzić ile czasu potrzeba lekarzowi, aby tutaj przybył, gdy ona zacznie rodzić!
Zosia przedstawia się gościom : - Jestem panna Zosia! Po przyjęciu mama zwraca jej uwagę, że sześcioletnia dziewczynka przedstawiając się mówi tylko "Jestem Zosia!" Zosia zapamiętała to sobie, a następnym razem : - Jestem Zosia... ale już nie panna!
Nauczycielskie teksty: - Nad twoją pracą domową myślała chyba cała rodzina, bo jeden człowiek takich głupot by nie wymyślił.
Zbyszko Dulski wyrusza z domu na dnie i noce, aby się puszczać i lumpartować.
- Panie Heniu, co pan sobie myśli? Ja wiem, że pan się niedawno ożenił, żona pana jest wcale, wcale, w dodatku z dobrej rodziny. Ale jak można się tak nieskromnie zachowywać. - ??? - Mieszkasz pan na parterze, okien pan wieczorami nie zasłaniasz i takie chopki pan z żoną wyprawiasz po stole, wersalce, w całym mieszkaniu, że od paru dni ludzie się gromadzą przed pańskimi oknami. Nie wstyd panu? - Panie Kazimierzu, jak ja panu coś powiem, to pan ze śmiechu pęknie. - ??? - Ja dopiero dziś rano wróciłem z Gdańska.
Polska delegacja pojechała do Maroka. Pod koniec wizyty odbył się bankiet dla uczczenia gości. Podczas toastów jeden z marokańskich ministrów wstał i oświadczył, że studiował w Polsce, kocha ten kraj i chciałby wznieść tradycyjny polski toast, jaki pamięta z czasów studenckich, po czym wykrzyknął: - "Ribka lubi płiwać. Pij, pieprzony Beduinie!"
Czym się różni pomidor od dziewczyny ? - Pomidora się soli, a dziewczynę pieprzy.
Hrabia budzi się rano i widzi na śniegu napis: "Hrabia to idiota" Wkurzony woła Jana i pyta: - Kto to zrobił!!! - Zaraz sprawdzę, jaśnie panie Po chwili wraca Jan i mówi - Mocz ogrodnika a pismo pani hrabiny. olcia');
Wchodzi baca do sklepu i nie zamyka drzwi. - Baco, drzwi w domu nie macie? - Krzyczy na niego sprzedawczyni. - Mom, i taką cholerę jak wy, tyz mom.
Pokaż dupę, dam Ci ciastko. Brzydka dupa- oddaj ciastko. slyboots');
Przechwala się dwóch przedszkolaków: - Mój tato pływa w marynarce. - A mój w kąpielówkach. malutka');
|