Super dowcipy w sieci
Codziennie aktualizowana baza dowcipów na różne tematy.

Codziennie aktualizowana baza dowcipów - strona 387

wstecz<<  >>dalej

U wróżki:
- Biada, panie, widzę straszne rzeczy. Zostanie pan poćwiartowany a pańska skóra...
- Na Boga! Przecież mi pani wróży ze skórzanej rękawiczki.

W pociągu Kolei Transsyberyjskiej konduktor złapał gapowicza. Ponieważ w pobliżu nie było stacji a na zewnątrz mróz i tajga, nalał go po mordzie i poszedł dalej. Po dwóch dniach ponownie konduktor spotyka tego samego gapowicza, a ponieważ warunki są takie same, znów leje biedaka po mordzie i idzie dalej. Podróżni którym żal zrobiło się bitego podróżnego zapytali:
- A daleko pan jedzie?
- No jak morda wytrzyma, to jadę do Wladywostoku.

Przechodzień idąc na spacer zauważa policjanta, który okłada pałką żabę.
- Niech pan ją zostawi, przecież nic panu nie zrobiła - mówi.
Policjant zbiera się w sobie i krzyczy:
- Nie dość, że jest w moro, to jeszcze podskakuje!!!

Kapral wchodzi wieczorem do sypialni rekrutów i pyta:
- Który z was był w cywilu elektrykiem?
- Ja! - zgłasza się jeden z żołnierzy.
- W porządku. Jesteś odpowiedzialny za to, żeby co wieczór o dziesiątej światło w sali było zgaszone.

Policjant zatrzymuje dwóch podejrzanych osobników i prosi o ich dokumenty. Gdy otrzymał dowód pierwszego, czyta:
- Do-wód o-so-bi-sty. Dobrze. A teraz proszę o pana dowód.
Po chwili znów czyta:
- Do-wód o-so-bi-sty. O, panowie są braćmi!

W szpitalu dla psychicznie chorych, lekarz robiący obchód spostrzega jednego z pacjentów z wędką zanurzona w balii.
- No i co? - pyta. - Dużo pan już rybek złowił?
- Zwariował pan, panie doktorze, w balii?

Dwie kaczki bawią sie w chowanego i jedna mówi do drugiej:
- Jak mnie znajdziesz to Ci dam buzi, a jak nie to jestem pod stołem.

Do ludności w "Balladach" Mickiewicza zaliczamy nie tylko pojawienie się rusałki, ale i również jęki chłopa pod jaworem.

"Walkę sędziować będzie Koreańczyk Południowy"

Lucjan Olszewski, TV

Maxim');

Wycieczka zwiedza góry. Spotkała kąpiącego się w Morskim Oku bacę.
- Nie zimno wam baco?
- Nii.
- To gorąco wam baco?
- Nii.
- No to jak wam baco?
- Józek!

W pewnej szkole pani od polskiego próbuje nauczyć Jasia poprawnej wymowy rozmaitych, pięknych słów polskich:
- Powiedz Jasiu "kura"? - prosi na lekcji.
- No, kura - mówi Jasiu.
- Nie mówi się "no, kura", tylko kura.
- No, "kura", przecież mówię - irytuje się Jasiu
- Ale powiedz Jasiu "kura" bez tego "no" - nalega pani - Wtedy będzie poprawnie.
- "Kura"... - wzdycha Jasiu.
- No! - polonistka wpisuje piątkę do dziennika.

Stary i młody Indianin uciekają przez prerię przed kowbojami, uciekają
kilka dni. Wreszcie stary wojownik mówi do młodego:
- Musimy wejść na drzewo i przeczekać, aż pościg zgubi nasz ślad.
Weszli na drzewo i czekają... Jeden dzień, drugi, aż młody wojownik mówi:
- Wodzu, puśćmy się już.
- Nie możemy, bo nas zabiją, poczekajmy jeszcze trochę.
Za dwa dni:
- Wodzu, puśćmy się już.
- Nie jeszcze, nie możemy.
- No to chociaż konie puśćmy!

mirex');

Już nie żyjesz

Piotr Misztal, poseł, Samoobrona

Czym się różni baba od stodoły ?
- Do stodoły wjeżdża się całym wozem, a do baby tylko dyszlem.

Dlaczego Mis Uszatek śpi na podłodze?
- Bo kłapnięte łóżko ma!

Przychodzi facet do lekarza.
- Panie doktorze, przez pomyłkę napiłem się nafty... Co mam teraz zrobić?
- Wsadź pan w tyłek knota i zapal go pan! Przynajmniej bedzie z tego jakiś pożytek!

viOLka');

- Dlaczego wypisujesz do domu tego pacjenta spod ósemki? - pyta psychiatra psychiatry.
- Bo on juz jest wyleczony! Wczoraj wyciagnal z basenu innego pacjenta który sie topil!
- Tak, ale potem go powiesil zeby wysechl!

ddoorrii');

Mamo przecierz wiesz że nielubię sera z dziurami...
-Noto ser zjedz a dziury zostaw

niuniaaaa');

 

Dobry humor na dzień dobry.

Kto z nas nie lubi dowcipów. Słuchamy ich wszyscy ale niestety, nie wszyscy mają dar ich opowiadania.

Dlatego osoby które znają dużo dowcipów, potrafią błyskawicznie dobrać odpowiedni do sytuacji dowcip, a do tego umieją go opowiedzieć we właściwy sposób, są duszą każdego towarzystwa.

Wszyscy lubimy dowcipy nawet jeżeli wprost się do tego nie przyznajemy. Biorąc pod uwagę jak wielka jest różnorodność dowcipów, każdy znajdzie coś dla siebie. Coś, co go rozbawi, rozweseli, wywoła uśmiech na twarzy, przynajmniej na chwilę pozwoli oderwać się od codziennych trosk i obowiązków.

Dowcip to powiedzenie zawierające treść komiczną, pobudzające do śmiechu, anegdota, żart, krótka forma humorystyczna, służąca rozśmieszeniu słuchacza. Naukowo to ogólnie mówiąc po wysłuchaniu czy przeczytaniu dowcipu, słuchacz, w którego świadomości zachodzi proces intelektualno-uczuciowy percepcji tego dowcipu, otrzymuje bodziec, wywołujący reakcję fizjologiczną - śmiech...

Człowiek dowcipny, jest zdolny do spostrzegania, wychwytywania śmiesznych cech, stron, zjawisk, zdarzeń i ludzi oraz przedstawiania ich w zabawny sposób. Ciężki dowcip to dowcip niezręczny, który właściwie nie jest dowcipem, z którego trudno się śmiać a raczej wprowadzający zażenowanie w towarzystwie.

Słowotwórstwo, to obszerna lingwistycznie kategoria która może przejawiać się w dwóch zabiegach: albo przez łączenie dwóch wyrazów, tworząc nowe słowo, lub zastosowanie dekompozycji wyrazu. Żarty te bazują na odstępstwu od normy, ale zarazem są - logicznie rozumując - sensowne, umotywowane, ale po prostu nie pasują, np. "dżentelmenażeria", "olimpijaństwo", "Odyseusz - król Itaki i owaki", "uczę-szczać", "umie-szczać".


 
 

Tylko na tej stronie codziennie aktualizowane dowcipy. Najlepsza strona w sieci.
Na ostrzu Online | Cemetery Junction Online | Nędzne psy | Paranormal Activity | The Million Dollar Hotel | Milion dolarów PL Online | Metro strachu Online