|
Codziennie aktualizowana baza dowcipów - strona 387 wstecz<< >>dalejCo Mis Uszatek je na kolacje? - Pora, na dobranoc...
Chciałabym kupić dla męża jakieś stylowe krzesło mówi blondynka do właściciela sklepu z antykami. - Ludwik XIV? - Nie, jeden Zenon...
Murzynek bambo pod knajpą mieszka, złodziej i skurwiel ten nasz koleżka, chodzi i pije przez całe ranki, potem się kurwi u swej kochanki
A gdy do domu od kurwy wraca, śpiewa wkurwiony, płyty przewraca, gdy ojciec krzyczy - bambo łobuzie, bambo mu szmatą zatyka buzie.
Pierdoli wszystko i pije codzień, bo jest skurwysyn, skurwiel i złodziej, zgwałcił już wszystkie swoje sąsiadki, wszystkie te córki i ich matki.
A gdy mu tego nie wystarczyło, jebał co złapał co tylko było, gdzieś na poboczu stał stary klasztor, parę zakonnic i stary pastor.......
Na przystanku Jasiu trąca nogą starszego pana. - Czy lubi pan lizaki? - Nie. - To proszę go chwilę potrzymać, bo muszę zawiązać sznurowadła.
Pracownik rozmawia ze swoim kierownikiem, który jest równocześnie jego kolegą. - Mogę w piątek iść na urlop? - Nie, bo masz na popołudnie. - A jak znajdę jakiegoś frajera na popołudnie, to mogę? - Jak znajdziesz frajera na popołudnie, to możesz. - A nie chciałbyś przyjść w piątek na popołudnie?
Ginekolog pyta ciężarną: - Czy chce pani, aby mąż był przy porodzie? - Nie ma potrzeby, przy poczęciu też go nie było.
W szpitalu leży pod tlenem umierający facet. Przychodzi do niego ksiądz, żeby go wyspowiadać. Przysiadł na jego łóżku i mówi: - Tak, synu, powiedz mi ostatnie swoje grzechy. - Ch..., ch... - O przepraszam, widzę, że masz maskę tlenową. Więc masz tutaj kartkę, długopis i napisz. Facet napisał coś i zmarł. Ksiądz bierze kartkę i czyta: - "Chamie zejdź z przewodu tlenowego...".
Do serwisanta: - Panie, zainstalowałem Windows... - Tak? - No i teraz mam problem... - No, to już mi pan powiedział....
I wtedy Jagienka wybiegła z domu i ruszyła z kopyta za Zbyszkiem.
Przychodzi facet do lekarza. Wyjmuje swój "interes" cały poobijany, spuchnięty, zakrwawiony. Lekarz się pyta: - Jezus Maria, kto pana tak urządził? - Ja sam. - Czemu? i jak? - Bo jestem masochista. normalnie, kładę interes na kowadle i wale ile sil młotkiem. - A kiedy ma pan w tym przyjemność? - Jak nie trafię.
- Jaka rozpiętość skrzydeł ma bocian? - m. - A jaka rozpiętość skrzydeł ma bocian jak leci nad Wąchockiem? - , m, bo jednym skrzydłem zakrywa sobie oczy.
Wywiad z bacą: - Baco jak wygląda wasz dzień pracy? - Rano wyprowadzam owce wyciągam flaszkę i piję... - Baco ten wywiad będą czytać dzieci. Zamiast flaszka mówcie książka. - Dobra. Rano wyprowadzam owce wyciągam książkę i czytam. W południe przychodzi Jędrek ze swoją książką i razem czytamy jego książkę. Po południu idziemy do księgarni i kupujemy dwie książki które czytamy do wieczora. A wieczorem idziemy do Franka i tam czytamy jego rękopisy. Dowcipny');
Jaka jest różnica pomiędzy traktorem a krową? - Jak traktor nawali to stoi, a jak krowa nawali to idzie dalej ...
Przez step jadą trzej kowboje. Nagle John pyta: - Bill, ile jest dwa razy dwa? - Cztery. John wyciąga pistolet i zabija Billa. Trzeci kowboj pyta: - Dlaczego go zabiłeś? - Za dużo wiedział!
Nazywam sie Bond, James Bond. Jesli chcesz bym wykonał dla ciebie jakąś misje, zostaw swoje nazwisko i numer telefonu.
CHuck regularnie oddaje krew w PCK. Ale nigdy swoja. gosjunja');
Pewien szejk z naftowej krainy chciał sobie kupić samochód. Ale nie byle jakiego mercedesa lecz coś dużo porządniejszego. Łapie więc za telefon i obdzwania najróżniejsze fabryki luksusowych samochodów. Ale nic mu nie odpowiada. W końcu dziwnym trafem łączy się z fabryką trabantów. Ile czeka się u Was na samochód? - A z lat a może i dłużej. Ho, ho! myśli szejk. - Jak się tyle czeka to dopiero musi być ekstra wozik! - Zatem zamawiam jeden. Jestem szejk arabski. Przyślijcie jak najszybciej! I odkłada słuchawkę, a w fabryce panika. Przecież nie mogą kazać czekać królowi nafty na trabanta, aż tyle lat! Ładują samochód na najbliższy statek i wysyłają szejkowi. W tygodnie później szejk chwali się w klubie: - A na mój nowy super samochód będe czekał chyba lat! Ale firma już po tygodniu przesłała mi plastikowy model i działa! wiola');
Pani: Jasiu dlaczego wczoraj nie bylo cie w szkole? Jasiu: Musialem prowadzic krowe do byka. Pani:Niemogl zrobic tego tata? Jasiu: Nie prosze pani,byk to robi lepiej. kaska');
|